Jeśli Twoim problemem jest hipochondria...

Jeśli mimo braku obiektywnych przyczyn nieustannie niepokoisz się o swój stan zdrowia, jeśli ciągle obserwujesz własny organizm, mierzysz tętno i temperaturę, doszukujesz się u siebie objawów różnych schorzeń i, mimo zapewnień lekarza o pełni zdrowia, ciągle czujesz, że choroba czyha za progiem, to być może Twoim problemem jest hipochondria.
Hipochondryk to osoba, która mimo braku obiektywnych przyczyn utraciła poczucie bycia człowiekiem zdrowym, lub też mimo braku dolegliwości obawia się, że wkrótce zachoruje. Hipochondryk niczego nie udaje ani nie symuluje. Skupiony na własnym ciele i jego niedomaganiach niewiele uwagi poświęca otoczeniu. Biega od lekarza do lekarza, wykonuje mnóstwo badań i, pomimo zapewnień, że nic mu nie dolega, nadal czuje się chory.

Co możesz zrobić, jeśli podejrzewasz, że Twoim problemem jest hipochondria?

Przede wszystkim zgłoś się do lekarza. Zespół objawów hipochondrycznych może być pierwszym sygnałem rozpoczynającego się procesu chorobowego i taką ewentualność należy wykluczyć. Jeśli więc ciągle źle się czujesz, lub nieustannie nęka Cię obawa przed mogącą nadejść chorobą – zgłoś się do lekarza i wykonaj wszelkie zalecone badania.
Jeśli wyniki badań niczego nie wykażą, jeśli lekarz stwierdzi, że nic Ci nie dolega, a Ty mimo to ciągle czujesz się chora, cierpisz na przemieszczające się bóle lub dolegliwości innego typu, zastanów się, co przeszkadza Ci w życiu, z czym sobie nie radzisz, z czym masz problem. Jak tak naprawdę wygląda Twoja sytuacja emocjonalna? Od jak dawna żyjesz w napięciu?
W przypadku hipochondrii nie ma innej metody leczenia, jak tylko rozwiązanie nurtujących Cię problemów. Najpewniej nie wszystkie z nich od razu dadzą się rozwiązać. Na początku zmierz się z jednym z nich. Postaraj się zrobić, co tylko możesz, by Twoje życie stało się choć trochę bardziej satysfakcjonujące – zadbaj o dobre relacje i wzajemne zbliżenie z partnerem i dziećmi, zastanów się, co jest przyczyną problemów w pracy i jak je rozwiązać, odpowiedz sobie na pytanie, co konkretnie sprawia, że życie nie przynosi Ci satysfakcji.
Zastanów się również, jakie korzyści czerpiesz ze swojej choroby. Takie działanie wymaga zdobycia się na spory dystans w stosunku do siebie, ale warto to zrobić, jeśli naprawdę zamierzasz zmierzyć się z problemem. Pomyśl, w jaki sposób możesz w relacjach z otoczeniem osiągnąć ten sam pożądany efekt – efekt, który dotychczas był wynikiem utrzymywania się Twoich dolegliwości.
Hipochondria to trochę jak droga na skróty – dolegliwości i koncentracja na własnym ciele zastępują rzeczywiste rozwiązywanie trudności. Efektem ubocznym hipochondrii jest ucieczka od istniejących problemów bez wysiłku i kosztów związanych z ich rozwiązaniem Ma to choćby miejsce w relacjach partnerskich, gdzie objawy o charakterze hipochondrycznym mogą wywołać pozornie ten sam efekt zbliżenia pomiędzy osobami funkcjonującymi w związku, jaki normalnie wymagałby miesięcy pracy i obustronnego wysiłku.
Pamiętaj tylko, że za hipochondrię płacisz cierpieniem, a Twoi bliscy – niepokojem o Ciebie i poczuciem bezradności, które z czasem mogą przerodzić się w złość.
Jeśli zdecydujesz się podjąć wyzwanie i wyzwolić się z choroby, to na końcu tej drogi czeka Cię nie tylko uwolnienie od cierpienia, ale też satysfakcja płynąca z udanego życia – ludzie mający poczucie spełnienia nie cierpią z powodu dolegliwości o charakterze hipochondrycznym.
I jeszcze jedno. Jeśli uznasz, że potrzebna Ci pomoc specjalisty – nie wahaj się po nią sięgnąć. Warto.

Co możesz zrobić, jeśli podejrzewasz, że bliska Ci osoba cierpi z powodu hipochondrii?

Przede wszystkim namów ją na wizytę u lekarza i wykonanie badań w celu wykluczenia ewentualnego procesu chorobowego toczącego się w jej organizmie.
Jeśli lekarz wykluczy chorobę – powstrzymaj się od uwag i nie sugeruj, że choroba jest udawana. Tego typu komentarze powodują tylko nasilenie się objawów. Staraj się też, na ile to możliwe, powstrzymać od okazywania złości i zniecierpliwienia.
Okazuj osobie cierpiącej z powodu hipochondrii jak najwięcej troski i zainteresowania w chwilach, gdy nie koncentruje się ona na swoich objawach, i wyrażaj dyskretny brak zainteresowania wtedy, gdy mówi o dolegliwościach. Generalnie chodzi o to, by pojawianiu się skarg nie towarzyszyły korzyści emocjonalne, takie jak wzrost zainteresowania otoczenia.
W żadnym wypadku nie zgadzaj się na, często nieświadomie stosowany, szantaż („Jeśli nie postąpisz tak, jak tego od Ciebie oczekuję, to stan mojego zdrowia się pogorszy!”). Zwróć uwagę na fakt, że szantaż tego typu wcale nie musi zostać zwerbalizowany – często cała rzecz toczy się bez słów. Nie musisz też wdawać się w dyskusję. Po prostu rób to, co postanowiłeś. Nie daj się też schwytać w pułapkę poczucia winy i odpowiedzialności za samopoczucie drugiego człowieka. Twoje poczucie winy sprawia, że drugi człowiek ma nad Tobą władzę, którą może chcieć wykorzystać.
Znajdź czas na rozmowę o problemach nurtujących tę osobę, o ile nie są to problemy dotyczące stanu zdrowia. Rozmowy na ten ostatni temat staraj się ograniczyć do minimum.
Jeśli zaś okaże się, że osoba cierpiąca z powodu hipochondrii zdecydowała się skorzystać z pomocy specjalisty – wspieraj ją w tej decyzji – tak samo jak wtedy, gdy próbuje mierzyć się ze swoim problemem.

Aktualizacja: 2017-01-10
mgr Hanna Lemańska-Węgrzecka, specjalista psychologii klinicznej, socjoterapeuta, absolwentka szkolenia z zakresu terapii rodzin; Firma Profesja Consulting

Książki


Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz

Żeby dodać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować