Zapłodnienie pozaustrojowe (In vitro)
Kierownik Przychodni Leczenia Niepłodności nOvum
„In vitro” znaczy po łacinie w szkle, gdyż sam proces zapłodnienia został przeniesiony do naczynia laboratoryjnego. Nie odbywa się on teraz co prawda ani w szkle, ani w probówce, tylko w specjalnych plastikowych szalkach, ale idea pozostała ta sama.
Przygotowanie do in vitro to stymulacja organizmu kobiety do wytworzenia większej niż w naturalnym cyklu liczby komórek jajowych. Czas przygotowania i rodzaj przyjmowanych leków zależy od przyjętego protokołu stymulacji – decyzję o najwłaściwszej metodzie stymulacji podejmuje lekarz prowadzący na podstawie stanu zdrowia i profilu hormonalnego pacjentki. W tzw. długim protokole rozpoczynamy od „wyłączenia” funkcji przysadki mózgowej, która wydziela hormony FSH i LH stymulujące wzrost i dojrzewanie pęcherzyków Graafa zawierających komórki jajowe. W tym cyklu kobieta będzie otrzymywała hormony z zewnątrz, w formie zastrzyków. Naturalne wydzielanie przysadkowe powstrzymuje się, aby umożliwić lekarzowi kontrolę nad ilością hormonów stymulujących i ich działaniem na organizm. Okres stymulacji hormonalnej trwa przeciętnie od 8 do 14 dni. W tym czasie kobieta pozostaje pod ścisłą kontrolą lekarza, który obserwuje wzrost i dojrzewanie pęcherzyków jajnikowych za pomocą USG. Kiedy pęcherzyki osiągną oczekiwaną wielkość, a poziom estradiolu w surowicy krwi potwierdza dojrzałość komórek jajowych, kobieta otrzymuje zastrzyk, który powoduje uwolnienie się komórek do płynu wypełniającego pęcherzyki. Następnie podczas punkcji przezpochwowej odbywającej się w znieczuleniu ogólnym, nakłuwa się pęcherzyki jajnikowe i pobiera się płyn zawierający komórki jajowe.
Znalezione w pobranym płynie komórki przenosi się do specjalnych odżywek i umieszcza w inkubatorze. Komórka jajowa ma ok. 0,15 mm średnicy i wraz z otaczającym ją wzgórkiem jajonośnym, czyli warstwą komórek ziarnistych odżywiających komórkę jajową jest widoczna nawet gołym okiem.

Plastikowa szalka, w której znajdują się komórki jajowe, a następnie rozwijają się zarodki. Zdjęcia własność nOvum.
W tym samym czasie przygotowuje się oddane do specjalnego pojemnika i dostarczane do laboratorium nasienie partnera. Przygotowanie polega na wyselekcjonowaniu, przy zastosowaniu wirówek, najlepiej zbudowanych i najżywotniejszych plemników.
Po ok. 3-6 godzinach do szalki z pobranymi komórkami jajowymi dodaje się odpowiednią ilość plemników w stężeniu ok. 100 000/ 1 ml pożywki i ponownie umieszcza w inkubatorze.
Po następnych 18-20 godzinach, czyli praktycznie następnego dnia rano, komórki jajowe płucze się z zawiesiny plemników i oddziela od warstwy komórek ziarnistych, a następnie sprawdza, czy doszło do zapłodnienia. Potwierdzeniem zapłodnienia jest obecność dwóch przedjądrzy męskiego i żeńskiego widocznych pod mikroskopem. W nich znajdują się komplety chromosomów matki i ojca, które na tym etapie jeszcze się nie połączyły. Tak zapłodnioną komórkę jajową nazywa się zygotą. Ok. 70-80% komórek jajowych na tym etapie zapładnia się prawidłowo.

Zapłodniona komórka jajowa, widoczne 2 przedjądrza. Zdjęcie własność nOvum.
Po ocenie zapłodnienia i zmianie podłoża hodowlanego zapłodnione komórki znów umieszcza się w inkubatorze i hoduje dalej. 25 godzin po inseminacji zygota dzieli się na 2 komórki potomne, czyli blastomery i staje się embrionem lub zarodkiem. 44 godziny po inseminacji, czyli po ok. 2 dniach zarodek ma 4 blastomery, a 68 godzin po, czyli w 3 dobie – 8 blastomerów. Rozwój zarodka w laboratorium przebiega dokładnie tak samo, jak w naturalnym środowisku.
Rutynowo w 2. lub 3. dobie po punkcji wykonuje się transfer, czyli podanie zarodków do jamy macicy. W cienkim plastikowym cewniku umieszcza się maksymalnie 2 zarodki i wraz z małą ilością (0,3 ml) płynu hodowlanego podaje do macicy. Zarodek osiąga zdolność do zagnieżdżenia w błonie śluzowej macicy ok. 5.-6. doby. Wtedy właśnie osiąga stadium blastocysty, czyli embrionu, który ma już zróżnicowane funkcjonalnie komórki i jamkę wypełnioną płynem. Wówczas w otoczce przejrzystej pojawia się szczelina, przez którą blastocysta „wykluwa się”, czyli wydostaje z otoczki i dopiero wtedy ma zdolność do zagnieżdżenia w śluzówce. W niektórych ośrodkach transfer wykonuje się właśnie na tym etapie, czyli w 5. dobie.
Dzięki rozwojowi medycyny rozrodu, coraz lepszej znajomości mechanizmów biologii rozrodu, doskonaleniu sprzętu i odczynników laboratoryjnych, skuteczność zapłodnienia pozaustrojowego na świecie rośnie, osiągając w najlepszych ośrodkach 40-60%. Dzięki leczeniu metodą in vitro urodziło się już ponad 2 miliony ludzi. Z ostatnio publikowanych raportów ESHRE wynika, że narodziny dzieci po leczeniu tą metodą stanowią widoczny procent całkowitej liczby urodzeń w danym kraju. W 2004 roku najwyższy wskaźnik europejski występuje w Danii i jest to 4,2% ogólnie urodzonych dzieci i odpowiednio w kolejnych krajach: Słowenia: 3,4%, Szwecja: 2,9%, Finlandia: 2,9%, Norwegia: 2,8%, Belgia: 2,4%. W 2005 roku: Słowenia: 3,9%, Dania i Belgia: po 3,5%, Islandia: 3,3%.
W Polsce w 2005 roku odnotowaliśmy 364 383 urodzeń. Po zabiegach zapłodnienia pozaustrojowego w 2005 roku odbyło się 1060 porodów – to stanowi zaledwie 0,29% całkowitej liczby urodzeń.
Materiał stanowi własność Przychodni Leczenia Niepłodności nOvum.






